Strona główna Szpital, który nie chce pomocy od WOŚP
Stosujemy

Stosujemy się do standardu HONcode dla wiarygodnej informacji zdrowotnej Stosujemy się do standardu HONcode dla wiarygodnej informacji zdrowotnej:
sprawdź tutaj.

Diagnostyka czynnościowa
Wady i choroby
Zakażenia dróg moczowych
Facebook
<iframe src="http://www.facebook.com/plugins/livefeed.php?app_id=133130720050986&width=400&height=500" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:400px; height:500px;" allowTransparency="true"></iframe>

Szpital, który nie chce pomocy od WOŚP

Warszawski szpital na Niekłańskiej - jako jedyny w Polsce - nie przyjął sprzętu od WOŚP - poinformował szef fundacji Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy Jurek Owsiak. Rzeczniczka szpitala tłumaczy, że problemem jest m.in. finansowanie badań prowadzonych przy pomocy aparatury zakupionej przez WOŚP.

Szpital Dziecięcy im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza przy ul. Niekłańskiej w Warszawie to - jak podkreślił Owsiak - jeden z 600 szpitali w Polsce, "który jest przez WOŚP obdarowany, ma sprzętu za ponad 1,6 mln złotych". - A więc oczekiwaliśmy od dyrekcji życzliwości - mówił Owsiak. Przypomniał, że w zeszłorocznym finale fundacja WOŚP zakupiła 78 bardzo nowoczesnych ultrasonografów do diagnostyki onkologicznej dzieci. I w związku z tym - jak podkreślił szef WOŚP - bardzo wiele miejsc po raz pierwszy podjęło się prowadzenia tej diagnostyki


- W związku z tym pytaliśmy, czy utrzymają ten sprzęt, ponieważ NFZ odmówił przeznaczenia dodatkowych pieniędzy dla lekarzy i personelu medycznego. Trudno, my ten sprzęt kupujemy, bo taki był plan naszego finału. Pan dyrektor szpitala na Niekłańskiej jako jedyny przesłał nam pismo, że jeżeli my damy pieniądze na utrzymanie tego sprzętu, to oni go wtedy chętnie wezmą. Panie dyrektorze, życzę panu, żeby pan uzdrowił polską służbę zdrowia, żeby tych pieniędzy starczało na wszystko. Ale póki ich nie ma, to od 18 lat próbujemy wam pomóc, żebyście pracowali, używając bardzo dobrego sprzętu. Pan odmówił, szkoda, bo przez to rodzice tracą jeden punkt, gdzie mogliby robić konsultacje - powiedział Owsiak.

Rzeczniczka szpitala Magdalena Kojder tłumaczy, że placówka nie odmówiła przyjęcia sprzętu od WOŚP, a cała sprawa utknęła na etapie korespondencji. - Problemem jest to, że mielibyśmy dostać sprzęt USG, ale warunkiem było świadczenie profilaktyki onkologicznej. A my oddziału onkologii nie mamy. Wysłaliśmy do WOŚP pismo z pytaniem, czy moglibyśmy ten sprzęt umieścić na oddziale neonatologii, gdzie noworodkom wykonuje się USG brzucha i gdzie ten sprzęt bardzo by się przydał, ale nie dostaliśmy od WOŚP odpowiedzi - powiedziała.

Jak dodała, szpital musiałby też sam finansować badania wykonywane na sprzęcie od WOŚP, bo zasadą jest to, że są one bezpłatne. - Dostalibyśmy sprzęt za 50 tys. zł, a dodatkowo musielibyśmy zatrudnić obsługującą go osobę, której musielibyśmy zapłacić 100 tys. zł rocznie - powiedziała.

Za pieniądze zebrane w czasie zeszłorocznego, XVII Finału, fundacja WOŚP kupiła sprzęt wartości 45 mln zł, m.in. 78 najwyższej klasy aparatów ultrasonograficznych, które trafić miały tam, gdzie jest szansa na wczesne wykrycie chorób nowotworowych u dzieci oraz do ośrodków klinicznych, gdzie się te dzieci leczy.(PAP)

---------------------------------------------------------------------------------------

Odmówili Owsiakowi

Szpital przy ul. Niekłańskiej nie chce przyjąć ultrasonografu od Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. - Nie mamy za co finansować badań - tłumaczy placówka.

W tym roku Orkiestra zbiera na sprzęt do wczesnego diagnozowania nowotworów u dzieci.

Pierwszy raz w historii zdarzyło się, że szpital odmówił przyjęcia zakupionego przez nas sprzętu - mówi Krzysztof Dobies, rzecznik WOŚP.

Do lecznicy przy ul. Niekłańskiej miał trafić nowoczesny ultrasonograf, służący do wczesnego wykrywania nowotworów u dzieci. Pod koniec grudnia ubiegłego roku władze szpitala przysłały jednak do WOŚP pismo, w którym napisały, że nie mogą go przyjąć.

- Zostaliśmy wytypowani jako placówka, która ma wykonywać USG pod kątem onkologicznym. A my nie mamy poradni onkologicznej, nie zatrudniamy onkologów, nie mamy pacjentów z nowotworami - tłumaczy Magdalena Kojder, rzeczniczka szpitala. - Nie zgłaszaliśmy zapotrzebowania na taką aparaturę.

- To nieporozumienie. Wykrywanie nowotworów nie odbywa się na oddziałach onkologii. Trafiają tam dzieci najczęściej już ze wstępnym rozpoznaniem choroby - mówi prof. Danuta Perek, wojewódzka konsultant w dziedzinie onkologii i hematologii dziecięcej. - Aparat służy tylko do wstępnej diagnostyki. Chodzi o to, aby zwiększyć możliwość wcześniejszego wykrywania raka.

Szpital tłumaczy także, że lecznica nie ma kontraktu z NFZ na świadczenia onkologiczne i nie ma za co finansować badań. - Nie jesteśmy w stanie założyć poradni onkologicznej i zatrudnić specjalistów. Koszt zatrudnienia jednej takiej osoby to 100 tys. zł rocznie. Nie stać nas na to. Sprzęt by się marnował - wyjaśnia Kojder.

Dyrekcja lecznicy zwróciła się do WOŚP, by ta sfinansowała badania małych pacjentów.

- Przecież my wstawiamy tylko sprzęt do szpitali. Władze kliniki przy Niekłańskiej pieniądze na badania mogą pozyskać w ramach kontraktu z NFZ albo z samorządu. Tak robią szpitale w całym kraju - komentuje Dobies.

Wanda Pawłowicz, rzeczniczka mazowieckiego NFZ, twierdzi, że fundusz mógłby sfinansować badania. - Aby podpisać kontrakt, placówka musi wystąpić z odpowiednim wnioskiem. Możemy go podpisać wtedy, gdy szpital spełni wymagane kryteria: zatrudni specjalistów i zapewni odpowiednie warunki do udzielania świadczeń.

- Nie jest tak, że nie chcemy aparatu. We wrześniu zwróciliśmy się z pytaniem do WOŚP, czy możemy umieścić sprzęt na innym oddziale, np. na neonatologii. Tam jest nam najbardziej potrzebny. Nie dostaliśmy odpowiedzi - mówi Magdalena Kojder.

- W ubiegłym roku zbieraliśmy pieniądze na sprzęt do wczesnego wykrywania nowotworów u dzieci i właśnie do takich badań powinien on być wykorzystywany - odpowiada rzecznik Orkiestry.

XVIII finał WOŚP odbędzie się w najbliższą niedzielę. - Rok temu zebraliśmy 40 mln zł. Kupiliśmy m.in. nowoczesne ultrasonografy dla 60 klinik onkologicznych. Teraz chcemy dokupić tomografy komputerowe - tłumaczy Dobies. ("Życie Warszawy")