Więcej bocianów przy Inflanckiej
Pierwsze pacjentki urodzą dziś w nowym budynku szpitala przy ul. Inflanckiej w Warszawie. Placówka obsłuży nawet 40 porodów dziennie. Nie pobierze opłaty za znieczulenie czy wynajęcie sali.
To najnowocześniejszy szpital ginekologiczno-położniczy w Warszawie - twierdzi wiceprezydent stolicy Jacek Wojciechowicz. Wczoraj odbyła się prezentacja nowego skrzydła placówki. Pawilon został dobudowany do istniejącej części szpitala, która obecnie jest remontowana. Inwestycja trwała trzy lata i wraz z modernizacją starej części budynku pochłonie niemal 100 mln zł z budżetu miasta.
Sercem budynku jest blok porodowy na trzecim piętrze. Składa się z siedmiu pokoi narodzin.
Każda sala jest w innym kolorze i ma własną nazwę, np. Hania, Magda czy Iwonka. Wszystkie są jednoosobowe, klimatyzowane i wyposażone w łazienki z prysznicem, a także drabinki i piłki porodowe.
- Będziemy w stanie obsłużyć do 24 porodów w ciągu doby - podkreśla Anna Rosa, starszy specjalista ds. organizacyjno-technicznych. Teraz jest ich o połowę mniej. Za kilka miesięcy - po zakończeniu remontu starej części - liczba porodów wzrośnie do 40.
Pacjentki mogą korzystać z pokoi porodowych za darmo. W innych stołecznych szpitalach za wynajęcie takiej sali trzeba dodatkowo zapłacić - od 400 do 800 zł. Gratisowe jest także znieczulenie "na życzenie".
Stary blok porodowy zostanie przerobiony na sale dla pacjentek po porodzie. Dzięki temu liczba łóżek w całym szpitalu zwiększy się o ok. 15. Łącznie będzie ich 100.
W nowym budynku znajdują się także blok operacyjny z dwiema salami na drugim piętrze, izba przyjęć i oddział ginekologii tzw. jednego dnia na parterze z salą zabiegową. Specjaliści będą w stanie wykonać w niej ok. 30 zabiegów w ciągu doby.
Wojciech Puzyna, dyrektor cieszącego się popularnością wśród warszawianek Szpitala św. Zofii, przyznaje, że lecznica nie boi się konkurencji. - Ocena należy do pacjentek - mówi. Dodaje jednak, że w najbliższych dniach rozważy "kwestię dalszej polityki marketingowej". Być może szpital zdecyduje się np. na zniesienie opłat za wynajęcie jednoosobowej sali.
Kolejnych miejsc dla rodzących przybędzie w 2011 r. Miasto rozbudowuje m.in. lecznicę przy ul. Madalińskiego oraz św. Zofii. - Na poród w naszych szpitalach decydują się nie tylko warszawianki, ale także panie z Mazowsza - mówi Stanisław Kusak, z-ca dyrektora Biura Polityki Zdrowotnej. - To sprawia, że niekiedy dla mieszkanek ze stolicy brakuje miejsc i są odsyłane do Grójca czy Wołomina. Tak być nie może,więc chcemy to zmienić - dodaje. ("Życie Warszawy") Quote this article on your site
To create link towards this article on your website,
copy and paste the text below in your page.
Preview :
To najnowocześniejszy szpital ginekologiczno-położniczy w Warszawie - twierdzi wiceprezydent stolicy Jacek Wojciechowicz. Wczoraj odbyła się prezentacja nowego skrzydła placówki. Pawilon został dobudowany do istniejącej części szpitala, która obecnie jest remontowana. Inwestycja trwała trzy lata i wraz z modernizacją starej części budynku pochłonie niemal 100 mln zł z budżetu miasta.
Sercem budynku jest blok porodowy na trzecim piętrze. Składa się z siedmiu pokoi narodzin.
Każda sala jest w innym kolorze i ma własną nazwę, np. Hania, Magda czy Iwonka. Wszystkie są jednoosobowe, klimatyzowane i wyposażone w łazienki z prysznicem, a także drabinki i piłki porodowe.
- Będziemy w stanie obsłużyć do 24 porodów w ciągu doby - podkreśla Anna Rosa, starszy specjalista ds. organizacyjno-technicznych. Teraz jest ich o połowę mniej. Za kilka miesięcy - po zakończeniu remontu starej części - liczba porodów wzrośnie do 40.
Pacjentki mogą korzystać z pokoi porodowych za darmo. W innych stołecznych szpitalach za wynajęcie takiej sali trzeba dodatkowo zapłacić - od 400 do 800 zł. Gratisowe jest także znieczulenie "na życzenie".
Stary blok porodowy zostanie przerobiony na sale dla pacjentek po porodzie. Dzięki temu liczba łóżek w całym szpitalu zwiększy się o ok. 15. Łącznie będzie ich 100.
W nowym budynku znajdują się także blok operacyjny z dwiema salami na drugim piętrze, izba przyjęć i oddział ginekologii tzw. jednego dnia na parterze z salą zabiegową. Specjaliści będą w stanie wykonać w niej ok. 30 zabiegów w ciągu doby.
Wojciech Puzyna, dyrektor cieszącego się popularnością wśród warszawianek Szpitala św. Zofii, przyznaje, że lecznica nie boi się konkurencji. - Ocena należy do pacjentek - mówi. Dodaje jednak, że w najbliższych dniach rozważy "kwestię dalszej polityki marketingowej". Być może szpital zdecyduje się np. na zniesienie opłat za wynajęcie jednoosobowej sali.
Kolejnych miejsc dla rodzących przybędzie w 2011 r. Miasto rozbudowuje m.in. lecznicę przy ul. Madalińskiego oraz św. Zofii. - Na poród w naszych szpitalach decydują się nie tylko warszawianki, ale także panie z Mazowsza - mówi Stanisław Kusak, z-ca dyrektora Biura Polityki Zdrowotnej. - To sprawia, że niekiedy dla mieszkanek ze stolicy brakuje miejsc i są odsyłane do Grójca czy Wołomina. Tak być nie może,więc chcemy to zmienić - dodaje. ("Życie Warszawy") Quote this article on your site
To create link towards this article on your website,
copy and paste the text below in your page.
Preview :
Powered by QuoteThis © 2008
Więcej bocianów przy Inflanckiej 








