Szpital z "klocków" rośnie w oczach
Zaledwie w kilka dni na warszawskim Ursynowie powstała pierwsza kondygnacja miejskiej lecznicy zbudowanej z modułów. Gotowe są już m.in. gabinety zabiegowo-diagnostyczne oraz pokoje dla pacjentów.Wszystkie moduły, z których powstanie nowa lecznica, ważą łącznie 600 ton. Są przewożone do Polski z Niemiec specjalnymi ciężarówkami.
Na placu budowy nowej miejskiej lecznicy przy ul. Kajakowej robota idzie pełną parą. - Pracujemy od świtu do wieczora, nawet w weekendy. Gdy przyjmujemy dostawy modułów i je składamy, jednocześnie pracuje nawet 50 osób - tłumaczy Bartosz Lemańczyk, kierownik budowy. Dzienne Ursynowskie Centrum Zabiegowe powstanie zaledwie w trzy miesiące. Jest pierwszą należącą do miasta lecznicą budowaną z modułów wyprodukowanych w Niemczech.
W czwartek postępy prac na Ursynowie oceniali urzędnicy, m.in. wiceprezydent Jacek Wojciechowicz. - W Szwajcarii już od 40 lat szpitale są budowane w systemie modułowym. Taka technologia pozwala na szybką reakcję na potrzeby mieszkańców - podkreśla Jacek Wojciechowicz. - Budując taki szpital tradycyjną metodą, potrzebowalibyśmy co najmniej dwóch lat.
A tak jest gotowy w kilka miesięcy - dodaje Lemańczyk.
Niemieckie kolosy
Na razie do stolicy dotarło 11 modułów. Każdy jest wykończony "pod klucz" - wstawione są w nich okna i drzwi, na ścianach położone kafelki, zamontowana jest ceramika, a także wszelkie instalacje takie jak wodno-kanalizacyjna, gazowa czy przewody wentylacyjne. - Na miejscu łączymy tylko poszczególne elementy, np. kable czy rury - wyjaśnia Lemańczyk.
Ostatnie "klocki" na Ursynów dotrą najpóźniej w najbliższy poniedziałek. Każdy z nich waży od 10 do 40 ton.
- Najcięższe są te, z których powstaną sale operacyjne. Mają tzw. osłonę ołowiową, czyli specjalne zabezpieczenie przed promieniowaniem rentgenowskim - wyjaśnia Remigiusz Cichocki z firmy Cadolto, wykonawcy modułów.
Cały trzykondygnacyjny budynek będzie zestawiony za kilka dni, jednak pacjenci zostaną przyjęci dopiero jesienią, do października potrwają bowiem prace wykończeniowe.
- Wewnątrz jeszcze raz pomalujemy ściany i będziemy wyposażać sale w specjalistyczny sprzęt. Na zewnątrz trzeba zrobić m.in. elewację. Na razie brakuje też dróg i parkingu. Postawimy również dwa małe budynki: tlenownię i agregat prądotwórczy - wymienia Remigiusz Cichocki. Trwa też remont stojącej już "starej" przychodni, z którą będzie połączony nowy szpital. Cała inwestycja ma kosztować ok. 30 mln zł.
Zoperują w jeden dzień
Placówka będzie specjalizować się w jednodniowych zabiegach różnych specjalności, np. ginekologicznych, urologicznych, okulistycznych czy ortopedycznych. Operacje będą przeprowadzane rotacyjnie w wybrane dni. Na parterze będą mieścić się między innymi gabinety zabiegowo-diagnostyczne oraz sale dla pacjentów.
Sercem szpitala będzie blok operacyjny z dwiema salami na piętrze. W placówce znajdzie się też pomieszczenie do zabiegów endoskopowych. Obecnie trwają rozmowy z NFZ o wysokości kontraktu. ("Życie Warszawy") Quote this article on your site
To create link towards this article on your website,
copy and paste the text below in your page.
Preview :
Powered by QuoteThis © 2008
Zmieniony (Piątek, 30 Lipiec 2010 23:27)
Szpital z "klocków" rośnie w oczach








