Strona główna Onkologia się prywatyzuje
Stosujemy

Stosujemy się do standardu HONcode dla wiarygodnej informacji zdrowotnej Stosujemy się do standardu HONcode dla wiarygodnej informacji zdrowotnej:
sprawdź tutaj.

Facebook Fanbox 1.5.x.0

Onkologia się prywatyzuje

Kolejne firmy otwierają szpitale onkologiczne. Czy właśnie jesteśmy świadkami upadku mitu o tym, że prywatne szpitale wykonują tylko proste, najbardziej dochodowe zabiegi? A może to wstęp do wprowadzenia prywatnych ubezpieczeń medycznych dla bogatszej części społeczeństwa, o czym się mówi od kilku lat?

W podwarszawskim Otwocku na początku września rusza prywatny szpital onkologiczno-kardiologiczny. Europejskie Centrum Zdrowia Otwock reklamuje się jako najnowocześniejszy technologicznie szpital w Polsce. Pacjentom oferuje diagnostykę i leczenie nowotworów, m.in. nerki, piersi, płuca, szyjki macicy czy czerniaka skóry. Szpital ma leczyć nie tylko komercyjnie, lecz także w oparciu o niewielki kontrakt z NFZ. - Podpisaliśmy umowy na leczenie szpitalne w chirurgii onkologicznej i urologię. W sumie za 1,5 mln zł - mówi Wanda Pawłowicz z mazowieckiego oddziału Funduszu.

Na współpracę z NFZ liczy Medicover, jedna z największych prywatnych firm medycznych (pół miliona pacjentów). W ub. roku otworzyli w warszawskim Wilanowie szpital, w którym przeprowadzili ponad tysiąc operacji. Do tej pory z ich usług korzystali tylko prywatni pacjenci. - Prowadzimy rozmowy z NFZ o zakontraktowaniu niektórych usług - mówi Bartosz Maciejewski, rzecznik Medicover.

W oparciu o umowę z Funduszem firma planuje uruchomić - także w stolicy - centrum radioterapii dla chorych na nowotwory. Podobna placówka, też prywatna, powstała w zeszłym roku na Śląsku. Wałbrzyskie Centrum Onkoterapii rocznie przyjmie ok. 2 tys. chorych ubezpieczonych w NFZ.

Do tej pory prywatne firmy medyczne ograniczały się do świadczenia usług, które nie wymagały wielkich inwestycji i przynosiły zyski, czyli badań diagnostycznych, chirurgii jednego dnia i konsultacjach specjalistycznych. Z takich prywatnych usług korzysta rocznie ok. 2 mln Polaków.

Stawiajmy na prywatne

Co oznacza inwestowanie prywatnych szpitali w onkologię? - Gdyby prywatnym podmiotom stworzyć warunki rozwoju, byłyby w stanie poważnie odciążyć publiczną służbę zdrowia w tym najtrudniejszym sektorze - mówi dr Robert Mołdach, ekspert rynku medycznego organizacji Pracodawcy RP.

Jakie są oczekiwania prywatnych szpitali? - Potrzebują 7-10 lat, żeby zwróciły się koszty inwestycji. Chodzi więc m.in. o gwarancję od NFZ na kilkuletnią umowę na kosztowne zabiegi specjalistyczne. Inwestor musi mieć pewność, że będzie zapotrzebowanie na usługę, w którą wkłada grube miliony - wyjaśnia dr Mołdach.

Stawiajmy na państwowe

Poważniejszej roli dla prywatnych szpitali nie dostrzega Marek Balicki, były minister zdrowia związany ze środowiskami lewicowymi, znany krytyk pomysłu PO na komercjalizację szpitali.

- Prywatni wybierają rodzynki z ciasta. Nawet jeżeli wchodzą w onkologię, która wszystkim kojarzy się jako mocno kosztochłonna, to oferują świadczenia, które nie niosą ryzyka straty. Dlaczego umierających pacjentów można zobaczyć tylko w szpitalach publicznych? Dlaczego nagłe trudne przypadki trafiają tylko na intensywną terapię lecznic państwowych? Bo prywatne są sprofilowane na fragmenty leczenia, które można precyzyjne zaplanować i nie napotkać przykrych niespodzianek - dodaje.

Będą szpitale takie i takie

Dr Adam Kozierkiewicz, b. pracownik Collegium Medicum UJ, autor ekspertyz dla Ministerstwa Zdrowia: - W ciągu 10-15 lat polska ochrona zdrowia nawet w połowie będzie się opierać na prywatnych szpitalach. Zmierzamy w stronę modelu francuskiego. Tam publiczne lecznice to wielkie, wszechstronne ośrodki, leczące rzadkie i trudne przypadki. Za to prywatne odpowiadają za leczenie ustandaryzowane, w tym chemioterapię i radioterapię. Powinniśmy zacząć akceptować sytuację, w której prywatna firma wyręcza państwo tam, gdzie lepiej sobie z tym radzi - dodaje.

Czy dzięki powstaniu szpitali prywatnych kolejki do leczenia onkologicznego będą krótsze? Tak, jeśli NFZ podpisze z nimi umowy. Na razie robi to niechętnie, bo ma coraz mniej pieniędzy. - Nie ma wątpliwości, kogo wybierze mazowiecki NFZ, jeśli ofertę złoży publiczne centrum onkologii i prywatna placówka. Potrzeba więc dodatkowych dobrowolnych ubezpieczeń - mówi dr Mołdach.

Minister zdrowia Ewa Kopacz zapowiedziała, że jesienią pokaże projekt ustawy. System ma działać podobnie jak w dzisiejszym modelu, kiedy to firmy dofinansowują pracownikom dodatkowe ubezpieczenie. Tyle że polisa na leczenie raka będzie kosztować kilkaset złotych miesięcznie. ("Metro") Quote this article on your site

To create link towards this article on your website,
copy and paste the text below in your page.




Preview :

Onkologia się prywatyzuje
Piątek, 20 Sierpień 2010

© 2012 - Reflux


Powered by QuoteThis © 2008

Zmieniony (Wtorek, 12 Październik 2010 17:17)