"Nie dawajmy dzieciom grzybów!"
6-letni Tomek, któremu po zatruciu muchomorem sromotnikowym przeszczepiono wątrobę, we wtorek przejdzie drugą operację - zamknięcia powłok brzusznych. Lekarze twierdzą, że nowa wątroba chłopca pracuje prawidłowo.
- Pozostały narządy pracują prawidłowo. Stan neurologiczny chłopca nie zmienił się od wczoraj. Nie ma wyraźnego postępu. Każdy postęp nas bardzo cieszy. Wszystko dzieje wolno i będzie się działo wolno. Nie należy oczekiwać dramatycznych zmian - mówił w poniedziałek rano w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie prof. Piotr Kaliciński, krajowy konsultant w dziedzinie chirurgii dziecięcej. Jutro Tomek przejdzie planowaną drugą operację, tym razem zamknięcia powłok brzusznych. - Mamy nadzieje, że to będzie kolejny etap przywracania chłopca do normalności, a jednocześnie zamknie jedno z dużych potencjalnych zagrożeń, zakażenia, czyli tego, czego się w tej fazie bardzo boimy - dodawał prof. Kaliciński.
Mówił również, że kontakt z Tomkiem nadal jest utrudniony, mimo, że chłopiec ma już otwarte oczy. - Dopiero, gdy nawiążemy z nim kontakt słowny, będzie można ustalić, czy jego mózg nie uległ uszkodzeniu. Trudno przewidzieć, jak długo chłopiec zostanie jeszcze w szpitalu. Może to być od jednego do nawet kilku miesięcy w zależności od tego, jak się będzie rehabilitował i czy nie będzie powikłań - podkreślał prof. Piotr Kaliciński.
Apelował, by nie dawać dzieciom do jedzenia grzybów. - Grzyby, chociaż smaczne, są zupełnie bezwartościowe dla dziecka. Uważajmy na to, co robimy - mówił prof. Kaliciński. I dziękował mediom za pozytywny klimat wokół "sprawy Tomka". - Prosimy o wsparcie transplantologii. To dziedzina, które ratuje życie. Oby dobra atmosfera trwała jak najdłużej - mówił profesor.
Tomek nadal jest nieprzytomny i podłączony do respiratora. Dzisiaj chłopiec zostanie poddany badaniu aktywności elektrycznej mózgu (EEG) i tomografii komputerowej głowy.
6-letniemu chłopcu z miejscowości Tarnawce (gmina Krasiczyn) przeszczepiono wątrobę w zeszły wtorek w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Tomek zatruł się muchomorem sromotnikowym 8 sierpnia. Dopiero po trzech dniach trafił do szpitala. Najpierw do Przemyśla, a stamtąd przetransportowano go śmigłowcem do warszawskiej lecznicy. Chłopiec czekał na nową wątrobę dziewięć dni. Dawcą był zmarły w wypadku 25-letni mężczyzna. ("Gazeta Wyborcza Rzeszów") Quote this article on your site
To create link towards this article on your website,
copy and paste the text below in your page.
Preview :
- Pozostały narządy pracują prawidłowo. Stan neurologiczny chłopca nie zmienił się od wczoraj. Nie ma wyraźnego postępu. Każdy postęp nas bardzo cieszy. Wszystko dzieje wolno i będzie się działo wolno. Nie należy oczekiwać dramatycznych zmian - mówił w poniedziałek rano w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie prof. Piotr Kaliciński, krajowy konsultant w dziedzinie chirurgii dziecięcej. Jutro Tomek przejdzie planowaną drugą operację, tym razem zamknięcia powłok brzusznych. - Mamy nadzieje, że to będzie kolejny etap przywracania chłopca do normalności, a jednocześnie zamknie jedno z dużych potencjalnych zagrożeń, zakażenia, czyli tego, czego się w tej fazie bardzo boimy - dodawał prof. Kaliciński.
Mówił również, że kontakt z Tomkiem nadal jest utrudniony, mimo, że chłopiec ma już otwarte oczy. - Dopiero, gdy nawiążemy z nim kontakt słowny, będzie można ustalić, czy jego mózg nie uległ uszkodzeniu. Trudno przewidzieć, jak długo chłopiec zostanie jeszcze w szpitalu. Może to być od jednego do nawet kilku miesięcy w zależności od tego, jak się będzie rehabilitował i czy nie będzie powikłań - podkreślał prof. Piotr Kaliciński.
Apelował, by nie dawać dzieciom do jedzenia grzybów. - Grzyby, chociaż smaczne, są zupełnie bezwartościowe dla dziecka. Uważajmy na to, co robimy - mówił prof. Kaliciński. I dziękował mediom za pozytywny klimat wokół "sprawy Tomka". - Prosimy o wsparcie transplantologii. To dziedzina, które ratuje życie. Oby dobra atmosfera trwała jak najdłużej - mówił profesor.
Tomek nadal jest nieprzytomny i podłączony do respiratora. Dzisiaj chłopiec zostanie poddany badaniu aktywności elektrycznej mózgu (EEG) i tomografii komputerowej głowy.
6-letniemu chłopcu z miejscowości Tarnawce (gmina Krasiczyn) przeszczepiono wątrobę w zeszły wtorek w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Tomek zatruł się muchomorem sromotnikowym 8 sierpnia. Dopiero po trzech dniach trafił do szpitala. Najpierw do Przemyśla, a stamtąd przetransportowano go śmigłowcem do warszawskiej lecznicy. Chłopiec czekał na nową wątrobę dziewięć dni. Dawcą był zmarły w wypadku 25-letni mężczyzna. ("Gazeta Wyborcza Rzeszów") Quote this article on your site
To create link towards this article on your website,
copy and paste the text below in your page.
Preview :
Powered by QuoteThis © 2008
Zmieniony (Wtorek, 12 Październik 2010 17:14)
"Nie dawajmy dzieciom grzybów!"








