Strona główna Odszkodowanie za błąd lekarza już po 7 miesiącach
Stosujemy

Stosujemy się do standardu HONcode dla wiarygodnej informacji zdrowotnej Stosujemy się do standardu HONcode dla wiarygodnej informacji zdrowotnej:
sprawdź tutaj.

Facebook Fanbox 1.5.x.0

Odszkodowanie za błąd lekarza już po 7 miesiącach

Poszkodowany pacjent dostanie rekompensatę szybciej, ale maksymalnie może to być do 300 tys. zł. Dziś sądy orzekają znacznie wyższe kwoty, lecz sprawy ciągną się latami.

Prace nad projektami ustaw, które znajdą się w tzw. pakiecie zdrowotnym, nabierają tempa. Resort zdrowia przesłał do konsultacji kolejny - projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta. Przygotowanymi zmianami zaskoczona jest Krystyna Kozłowska, rzecznik praw pacjenta, bo projekt - chociaż dotyczy działania podległego jej urzędu - powstał bez jej udziału.


Propozycje resortu zdrowia mają pomagać tym osobom, które uważają, że zostały pokrzywdzone w czasie leczenia, oraz tym, których bliscy ponieśli śmierć na skutek błędu medycznego. Przede wszystkim szybciej niż obecnie mają być im wypłacane odszkodowania i renty. O ich przyznawaniu (lub odmowie) mają decydować specjalne komisje wojewódzkie. Rozstrzygnięcia w tych sprawach będą zapadać w ciągu siedmiu miesięcy. To bardzo szybko, zwłaszcza że obecnie średni czas oczekiwania na przyznanie rekompensaty wynosi cztery lata.

Niestety, w zamian za to, że pacjent dostanie odszkodowanie szybciej, jego kwota będzie niższa. Obecnie średnia wysokość rekompensaty za śmierć pacjenta wynosi pół miliona złotych. Od 2012 roku, kiedy ustawa ma zacząć obowiązywać, rodzina zmarłego będzie mogła uzyskać maksymalnie 300 tys. zł.

Projekt zakłada też, że osoba, która zgodzi się na szybszą ścieżkę dochodzenia roszczeń, nie będzie mogła później skierować sprawy do sądu powszechnego.

Zdaniem niektórych specjalistów zawężenie możliwości korzystania z szybkiej ścieżki tylko do pacjentów poszkodowanych w szpitalach może być podstawą do skargi konstytucyjnej. Przepisy nie precyzują bowiem, czym są warunki szpitalne - czy określają je zakres i warunki udzielanych tam świadczeń, czy np. liczba łóżek. Eksperci podkreślają, że w takiej sytuacji pojawia się wiele pytań. Na przykład czy błąd popełniony w placówce, która udziela świadczeń z zakresu chirurgii jednego dnia, można już podciągnąć pod warunki szpitalne, czy też nie. Podobny problem interpretacyjny może dotyczyć również skarg na nieprawidłowości popełniane przez pracowników służb ratowniczych.

Nawet cztery lata ofiara błędu medycznego musi czekać na przyznanie jej odszkodowania. Ministerstwo Zdrowia (MZ) chce skrócić ten okres do 7 miesięcy. Z możliwości szybszego dochodzenia roszczeń nie skorzystają jednak wszyscy pacjenci. Ma być zarezerwowana wyłącznie dla osób pokrzywdzonych w szpitalach. Resort zdrowia argumentuje, że to tam najczęściej dochodzi do błędów medycznych.

Zmniejszą się również kwoty przyznawanych rekompensat. Obecnie najwyższa rekompensata przyznana przez sąd za utratę zdrowia w wyniku źle prowadzonego leczenia wyniosła 1,5 mln zł. MZ chce, aby te osoby, które skorzystają z szybkiej ścieżki dochodzenia roszczeń i nie pójdą do sądu, otrzymały do 100 tys. zł.

Losowy skład komisji

MZ przekazało do konsultacji społecznych projekt nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku paw pacjenta. Ma on wprowadzić całkiem nową drogę dochodzenia roszczeń przez ofiary błędów medycznych. Zamiast kierować sprawę na drogę sądową (cywilną lub karną), pacjent będzie mógł dochodzić swoich roszeń przed specjalnie powołaną komisją do spraw orzekania o błędach medycznych. Będą one działać w każdym województwie. W ich skład będzie wchodzić 12 osób, w tym po jednym przedstawicielu resortu zdrowia oraz rzecznika praw pacjenta. Jednak do rozstrzygnięcia konkretnej sprawy wojewoda będzie losowo wybierać spośród nich tylko cztery.

Takie rozwiązanie krytykują zarówno organizacje pacjentów, jak i sam rzecznik praw pacjenta.

- Można się bowiem spodziewać, że przy badaniu części spraw zabraknie mojego przedstawiciela - uważa Krystyna Kozłowska, rzecznik praw pacjenta (RPP).

Stanisław Maćkowiak, prezes Federacji Praw Pacjenta, w swojej ocenie losowego doboru członków komisji zajmującej się przypadkami ofiar błędów medycznych idzie jeszcze dalej.

- To absurd. Dlaczego w ich składzie raz mają być przedstawiciele resortu zdrowia czy rzecznika, a w innym już nie. To nie ma żadnego uzasadnienia merytorycznego - mówi Stanisław Maćkowiak.

Bez orzekania winy

Obecnie pacjent, który uważa, że jest ofiarą błędu medycznego, musi udowodnić winę lekarza. W nowym systemie takiej potrzeby już nie będzie. Postępowanie prowadzone przez komisje, na podstawie dokumentacji medycznej, zeznań stron, a także opinii biegłych, ma doprowadzić do zawarcia ugody i przyznania pokrzywdzonemu odszkodowania. Te będzie wypłacał zakład ubezpieczeń, z którym dany szpital ma zawarte ubezpieczenie OC. Brak konieczności orzekania o winie konkretnego lekarza już budzi kontrowersje wśród samych zainteresowanych. Z jednej strony samorząd lekarski chwali takie rozwiązanie, z drugiej - związki zawodowe lekarzy nie wykluczają zaskarżenia nowych przepisów do Trybunału Konstytucyjnego.

- Procesy przed sądami powszechnymi trwają po kilka lat, co nie służy ani pacjentowi, chcącemu szybko uzyskać rekompensatę finansową, ani lekarzowi, który nosi brzemię być może popełnionej winy - tłumaczy Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej (NRL).

Krzysztof Bukiel, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy (OZZL), uważa jednak, że skoro w projekcie ustawy jest mowa o błędach medycznych, to żeby udowodnić ich popełnienie, trzeba wskazać winnego.

- Definicja błędu medycznego obowiązuje w prawie karnym. A tam należy udowodnić winę. Dlatego, żeby nie narażać się na zarzut niekonstytucyjności, resort zdrowia powinien w projekcie raczej posługiwać się pojęciem wypadku medycznego - uważa Dorota Karkowska, ekspert ds. ochrony zdrowia Instytutu Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej ks. Adama Nowaka.

7 miesięcy na odszkodowanie

Jak tłumaczy resort zdrowia, brak konieczności orzekania o winie ma przyśpieszyć uzyskiwanie roszczeń przez pokrzywdzonych pacjentów. Obecnie właśnie obowiązek wskazywania winnego lekarza stanowi jedną z głównych przyczyn zbyt długiego oczekiwania na wypłatę odszkodowania czy renty.

Inny powód przewlekłości postępowania w przypadku błędów medycznych to brak odpowiedniej liczby biegłych sądowych. Obecnie na uzyskanie ich opinii trzeba czekać nawet dwa lata.

W tej sprawie interweniowała już u ministra sprawiedliwości rzecznik praw pacjenta. Jak na razie bezskutecznie, bo sprawa rozbija się o pieniądze. Żeby biegłych było więcej, resort musiałby przeznaczyć na ich opłacenie dodatkowe środki. A tych na razie nie ma. Tego problemu nie rozwiązuje również nowy projekt resortu zdrowia, bo komisje wojewódzkie będą musiały również opierać się na opiniach biegłych. Dlatego dotrzymanie terminu 7 miesięcy na zawarcie ugody przez pokrzywdzonego ze szpitalem może okazać się niewykonalne.

Tylko niektóre błędy

Najwięcej wątpliwości wzbudza jednak ograniczenie kręgu pacjentów, którzy będą mogli skorzystać z szybszej ścieżki uzyskiwania odszkodowań. Taką możliwość będą bowiem mieli tylko pokrzywdzeni w czasie leczenia szpitalnego.

- To nielogiczne, przecież do zakażenia np. żółtaczką może dojść równie dobrze w czasie robienia zastrzyku w ambulatorium - uważa Stanisław Maćkowiak.

Niewykluczone ze z czasem katalog pacjentów zostanie rozszerzony.

Osoby, które zdecydują się na zawarcie ugody ze szpitalem przed komisją wojewódzką, nie będą mogły dochodzić swoich roszczeń dodatkowo na drodze sądowej. Może się więc okazać, że część z nich oczekując jednak wyższego odszkodowania (ustawa określa maksymalną wysokość), wybierze dłuższą, ale bardziej opłacalną dla nich drogę sądową. ("Dziennik Gazeta Prawna")

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Odszkodowania za błędy medyczne bez postępowania sądowego

Umożliwienie pacjentom dochodzenia odszkodowań z tytułu błędów medycznych bez konieczności występowania na drogę sądową - to główne założenie nowelizacji ustawy o prawach pacjenta, którą przygotowało Ministerstwo Zdrowia.

Umożliwienie pacjentom dochodzenia odszkodowań z tytułu błędów medycznych bez konieczności występowania na drogę sądową - to główne założenie nowelizacji ustawy o prawach pacjenta, którą przygotowało Ministerstwo Zdrowia.

Według wcześniejszych zapowiedzi MZ, nowela jest częścią pakietu ustaw zdrowotnych, który do października ma zostać złożony w Sejmie. Projekt, zamieszczony na stronie resortu, trafił już do konsultacji społecznych.

Jak podkreśla resort zdrowia, nowe przepisy pozwolą pacjentom uzyskać odszkodowanie w około siedem miesięcy. Obecnie w przypadku wystąpienia błędu medycznego jedyną możliwą drogą dochodzenia praw przez poszkodowanego jest proces sądowy z powództwa cywilnego o odszkodowanie lub zadośćuczynienie. Trwa on zwykle kilka lat.

Zgodnie z nowelą wniosek o ustalenie błędu medycznego będzie można skierować do specjalnej wojewódzkiej komisji przez rok od dnia, w którym pacjent dowiedział się o zaistnieniu uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia. Dotyczy to także sytuacji, gdy rodzina składa wniosek po śmierci pacjenta. Termin ten nie może być jednak dłuższy niż trzy lata od dnia, w którym miało miejsce zdarzenie.

"Pozytywnym elementem jest to, że została stworzona szybka ścieżka. Jednak trzeba zmienić kryterium. Odszkodowania powinny być wypłacane po udowodnieniu niewłaściwych skutków leczenia, a nie błędu lekarskiego. Jeżeli pacjent zostanie zakażony w szpitalu wirusowym zapaleniem wątroby, to nadal będzie musiał szukać winnego i udowodnić jego błąd, np. pielęgniarki, która użyła niewłaściwej strzykawki" - podkreślił w rozmowie z PAP przewodniczący Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere, Adam Sandauer.

"Odszkodowanie powinno być wypłacane już za sam fakt zaistnienia niewłaściwych skutków"

"Odszkodowanie powinno być wypłacane już za sam fakt zaistnienia niewłaściwych skutków, które nie wynikają z choroby i prawidłowego leczenia. Tak działa system skandynawski. Jeśli pacjentowi zostanie amputowana noga z powodu odcisku na stopie, to powinien mieć prawo do odszkodowania bez wskazywania winnego - gdyż jest to efekt niewłaściwego leczenia, a nie choroby, jak w przypadku tzw. stopy cukrzycowej. Ponadto błędem jest przepis mówiący, że pacjenci, którzy skorzystają z szybkiej ścieżki dochodzenia odszkodowania, po jego uzyskaniu nie będą mogli dochodzić swoich praw przed sądem. Może się to okazać niezgodne z konstytucją" - dodał Sandauer.

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz powiedział, że zmiany wynikające z nowelizacji proponowanej przez MZ są zgodne z oczekiwaniami środowiska lekarskiego. "Kilka lat temu VII Krajowy Zjazd Lekarzy apelował o taki zapis. Traktujemy tę propozycję jako realizację naszego stanowiska. Droga do zadośćuczynienia pacjentom jest obecnie bardzo długa i mozolna. Jestem pewien, że społeczność lekarska przyjmie zmiany z zadowoleniem" - podkreślił Hamankiewicz.

Odszkodowania mają dotyczyć tylko szkód związanych z opieką szpitalną w Polsce. Aby szkoda mogła być zrekompensowana, wojewódzka komisja ds. orzekania o błędach medycznych musi ustalić, że nastąpił błąd osoby lub osób wykonujących zawód medyczny. Komisja nie będzie ustalać wysokości odszkodowania.

W skład komisji wejdą specjaliści z dziedzin medycyny i prawa, organizacji pacjenckich, Ministerstwa Zdrowia i Rzecznika Praw Pacjenta. Orzeczenie będzie musiało być wydane w ciągu pięciu miesięcy od dnia złożenia wniosku.

Propozycję odszkodowania ma przedstawić zakład ubezpieczeń, który zawarł umowę ze szpitalem, w którym doszło do błędu medycznego. Zamiast odszkodowania możliwa będzie renta. Osoby ubiegające się o odszkodowanie będą mogły uzyskać: do 300 tys. zł w przypadku śmierci pacjenta (dla spadkobiercy) i 100 tys. w przypadku uszczerbku na zdrowiu (dla pacjenta). Wysokość renty może wynieść do 3 tys. zł.(PAP)

Quote this article on your site

To create link towards this article on your website,
copy and paste the text below in your page.




Preview :


Powered by QuoteThis © 2008

Zmieniony (Wtorek, 12 Październik 2010 17:14)